niedziela, 3 marca 2013

Po bardzo długiej przerwie ...

Bardzo dawno mnie tutaj nie było ... ale powolutku wracam :-) Projekt, niestety, jeszcze nie skończony ... ale na szczęście widać przysłowiowe światełko w tunelu, zbliżamy się do końca. W ostatnim czasie, potrzebowałam odmiany i odskoczni od pracy inżynierskiej ... i w ramach relaksu, małymi kroczkami i na raty, powstały kolczyki. Taka mała zapowiedź (może też zaproszenie) wiosny ... chyba wszyscy tęsknimy za słońcem i zielenią. Kolczyki są dość długie z łezkami szafirów oraz mnóstwem maleńkich oponek zielonego onyksu ... takie wiosenne :-) Wykonane ze srebra, oksydowane i polerowane.

Zdjęcia są wynikiem moich dzisiejszych zmagań z namiotem bezcieniowym :-) Przyznam się, że w pewnym momencie straciłam nadzieję, że cokolwiek z tego będzie ... ale metodą prób i błędów powoli zaczynamy współpracować. Do ideału jeszcze daleko ... ale miejmy nadzieję, że z biegiem czasu będzie coraz lepiej :-)

Kochani, bardzo dziękuję Wam, że do mnie zaglądaliście, nawet gdy nic się tu u mnie nie działo! 
Dziękuję za wszystkie słowa troski o mnie ... jesteście Kochane :-)

Miłego tygodnia!!!

25 komentarzy:

  1. oj ta praca inż, coś o tym wiem, życzę wytrwałości i powodzenia:)

    jeśli chodzi o kolczyki, to hmmm... są średnie...
    HEHE żartowałam!:D powiedz mi jak Ty takie cuda tworzysz.. są wprost dziełem sztuki! jesteś wielka:) i ten kolor, mój ulubiony:)ahhhh... jeśli masz mieć takie powroty to jesteśmy wstanie Twoją nieobecność Ci wybaczyć;)
    miłego tygodnia!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :-) Zastanawiałam się czy po tak długim okresie będę potrafiła coś wyczarować ... przyznam się, że wcale łatwo nie było :-)

      Usuń
    2. może łatwo nie było ale widać byłaś głodna tworzenia;)

      Usuń
  2. Bardzo mi się podobają - wszystkie Twoje prace mają taką nieuchwytną lekkość;) I ta szmaragdowa zieleń, cudna;)
    Namiot bezcieniowy mnie pokonał;( Strasznie jestem zawiedziona efektami mojej pracy w namiocie i na razie leży bezużyteczny;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu :-) Nie mogłam się oprzeć tym zielonym onyksom ... po prostu wszyscy chcemy wiosny :-)
      Co do namiotu ... byłam bliska poddania się! Gdy zobaczyłam pierwsze zdjęcia, ręce mi opadły :-( Jednak nie odpuściłam, przecież nie po to kupiłam ten namiot i oświetlenie żeby leżały w szufladzie ... wykorzystałam internet jako źródło wiedzy i dalej "walczyłam". Pierwsze co wyczytałam w internecie, to informacja, że przy fotografowaniu w namiocie bezcieniowym trzeba mieć aparat z możliwością regulacji balansu bieli ... i chyba tu jest cały problem. Mój aparat na szczęście ma taką funkcję ... więc kombinujemy :-) I pierwsze efekty są takie jak widać ... do ideału daleko, ale o czegoś trzeba zacząć :-)

      Usuń
    2. Hmm, dzięki za podpowiedź:) Z balansem bieli eksperymentowałam dotychczas przy zwykłych 'dziennych' zdjęciach. Chyba za bardzo uwierzyłam w magię namiotu i jego cudowne właściwości nie wymagające żadnej pracy z mojej strony;) Przy obecnej pogodzie i tak muszę się z nim przeprosić;)

      Usuń
  3. Jakie lekutkie i piękne! Misterna robota! A co do projektu w pracy, trzymam kciuki słońce, żeby się udało!!! Buziolki ślę ...

    OdpowiedzUsuń
  4. no nareszcie! oczywiscie warto było poczekac, bo kolczyki są piekne! no i dobrze, ze widać to swiatełko, ileż można!!

    całuski serdeczne
    PS. zdjecia b.dobre!

    OdpowiedzUsuń
  5. super, że wróciłaś już do nas:)) kolczyki jak zawsze przepiękne! ściskam:*

    OdpowiedzUsuń
  6. Każdy chyba potrzebuje czasem pewnego przestoju, przerwy. Piszesz, że kolczyki są długie ale na tle dłoni wyglądają delikatnie i filigranowo. Faktycznie są jakby zaproszeniem wiosny :). Jak zwykle niesamowicie dopracowana para. Pozdrawiam gorąco.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też się stęskniłam za Twoimi cudeńkami :) Śliczny ten zielony!

    OdpowiedzUsuń
  8. przecudowne!!! gratuluje pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne! Ta zieleń kamyczków...

    OdpowiedzUsuń
  10. obyś wywołała nimi wiosnę :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Są przepiękne, te gronka są takie...drobniutkie i rozkoszne. Cieszę się, że powoli wracasz, bo miło nacieszyć oko Twoimi radosnymi pracami (nawet tymi najmniejszymi!)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy naprawdę warto poświęcać takie śliczności dla jakiegoś...projektu?:) Pozdrówka papa

    OdpowiedzUsuń
  13. To jest coś ślicznego, uwielbiam Twoje prace p.Agnieszko!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Rewelacyjna biżuteria, za którą chce wręczyć wyróżnienie! Zapraszam do zabawy na moim blogu http://maksete.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń