czwartek, 14 stycznia 2016

Wbrew temu co za oknem ...

Za oknem buro, szaro i ponuro ... coś zima nie chce nas zaszczycić aurą typową, dla tej pory roku. Mimo, że zmarzluch ze mnie okrutny, chyba jednak tęsknię za śniegiem skrzypiącym pod stopami i połyskującym w słońcu ... kto wie,  może się jednak doczekamy :-)
I tak wbrew temu co za oknem eksplozja pozytywnych barw, jeszcze jesiennych, ale bardzo energetycznych i optymistycznych ... bogaty wisior z dziesiątkami malutkich kamyczków. A znajdziemy tam: karneole, cytryny, opale meksykańskie, granaty, peridoty i zielone turmaliny. Srebro oksydowane i polerowane. 


 





Pozdrawiam serdecznie :-)

11 komentarzy:

  1. Ależ piękne te Twoje wire - wrapping'owe gronka! Kolorystyka cudna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta, bardzo dziękuję :-) Tak miła opinia od osoby, która sama tworzy tak niezwykłe prace ... czuję się zaszczycona :-)

      Usuń
  2. ...smakowity wisiorek, piękny :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne!!

    www.swiatsutaszu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. wspaniałe gronko! gratuluje pomysłu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś przepięknego. Ja od czasu do czasu sięgam po drut i sobie coś tam powywijam ale generalnie nie miałabym cierpliwśoci, żeby takie cuda wyplatać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niebanalne, nadzwyczajne, po prostu wyjątkowe i piękne !!! Podziwiam i pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń