środa, 19 marca 2014

Kwiatek :-)

Naszyjnik z zawieszką w kaształcie kwiatka ... forma prosta i wydawałoby się banalna. Wydawałoby się ... bo w rzeczywistości bardzo misterna i pracochłonna. Wymyśliłam sobie, że środek kwiatka wypełnią maleńkie kuleczki ... takie niby-pręciki :-) Stanęło na malukich 2mm kuleczkach karneolu w różnych odcieniach ... są brązowe, pomarańczowe, żółte i prawie przezroczyste. Pomysł wydawał mi się fajny ... ale powiem szczerze, że po dziesiątej kuleczce miałam dość :-) Mocując każdą kolejną ... "plułam" sobie w brodę za mój "genialny" pomysł. Ale w końcu po kilku godzinach pracy, dobrnęłam do końca ... chyba pójdę do nieba za cierpliwość :-) Klejnym wyzwaniem było stworzenie łańcuszka do wisiora ... też musiały być kuleczki, bo nic innego nie pasowało i kolejne godziny nawlekania i zawijania :-) Aż wreszcie koniec ... gotowy! Wykonany ze srebra, kuleczek karneolu, oksydowany i polerowany ...




Pozdrawiam ciepło :-)

poniedziałek, 3 marca 2014

Malinki ...

I kolejne kolczyki ... i kolejne gronka :-) Tym razem w bardzo intensywnym malinowym kolorze ... Sa takie optymistyczne :-) Oczywiście wykonane ze srebra, okstdoane i polerowane.






Muszę Wam powiedzieć, że lubię robić kolczyki z takimi kaskadami kamyczków :-)
Pozdrawiam ciepło :-)

czwartek, 27 lutego 2014

Granat i biel ...

Ostatnio same naszyjnik, więc pora zmienic temat ... czyli powrót do kolczyków. Choć na chwilę ... może na kilka par :-) Już jakiś czas temu udało mi się kupić piękne kandelabrowe krople kwarcu w kolorze atramentu ... bo chyba tak należy ten kolor określić. Leżały w udełaczku ze skarbami ... ale przyszedł czas i na nie :-) Już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie połaczenie tego kwarcu z maleńkimi śmietankowymi perłami. No i w końcu plan udało się zrealizować :-) A oto efekt ...





Kolczyki są niewielkie ... i wbrew pozorom wcale nie są ciężkie. Perełki, spływające kaskadą na kwarce, są naprawdę bardzo maleńkie (mają około 1x2mm) ... prawdziwe olbrzymy :-) Kolczyki wykonane oczywiście techniką wire-wrapping ze srebra, oksydowane i polerowane :-)

Miłego dnia ... i smacznego, bo dziś przecież Tłusty Czwartek :-)

środa, 19 lutego 2014

Zaczarowany ogród ...

Rubiny i szafiry ... brzmi dumnie :-) Z takich właśnie 6 mm kuleczek powstał dwuczęściowy naszjnik. Pierwsza część, krótsza, to wisior z ornamentami przypominającymi wijące się rośliny  (przynajmniej cos takiego chciałam uzyskać ... czy mi się udało, sami zdecydujce). Wisior zawieszony na srebrnym łańcuszku. Druga część to wisior w kształcie grona zawieszony na bardzo długm łańcuszku. Grono mieni się wieloma pięknymi barwami ... Można je (obie części) nosić razem lub osobno ... jak kto lubi :-)
Wykonany ze srebra, oksydowany i plerowany. 










Pozdrawiam ciepło :-)

poniedziałek, 17 lutego 2014

Blask labradorytu

Jeden z moich ulubionych minerałów ... labradoryt. Kamień niezwykły ... zawierający w sobie jakoś tajemnicę i magię :-) Mogłabym godzinami je ogladać ... Każdy jest inny, ma inny kolor i zamkniety w sobie blask ... zmieniaja się w zależności od kąta padania światła ... po prostu magia :-)
Mam w swoich kamyczkowych zasobach kilka cudnych labradorytów ... więc na paewno z czasem będą pojawiać się prace z tymi niezwykłymi kamieniami :-) A oto jedna z nich ... wisior z niezwyłym niebieskim labradorytem. Wykonany ze srebra, oksydowany i polerowany ...






Udanego tygodnia :-)))))))

wtorek, 11 lutego 2014

Z lodową kulą

I kolejny naszyjnik ... tym razem nawiązujący do pory roku (choć u nas za oknem wiosna ) :-) Początkowy zamysł był nieco inny, a wyszło inaczej ... i pewnie dobrze :-) Wykonany ze srebra z dużą kulą kwarcu. Podobna, tyle że mniejsza, kulaczka wpleciona została w długi łańcuszek. Całość mocno oksydowana i polerowna.




                                                               
 Pozdrawiam ciepło :-)

poniedziałek, 3 lutego 2014

Oko smoka

Jak tylko zobaczyłam ten agat, wiedziałam, że musi być mój ... to się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia :-) I przyleciał do mnie z bardzo daleka ... i okazał się równie piekny jak na zdjęciach. Od początku wiedziałam, że nie bedzie on oprawiony w zawijasy  i wywijasy, bo to przecież do niego nie pauje ... Postawiłam na propstotę i nieco więcej "ostrości" (bo "drapieżnością" raczej tego nazwać nie można) :-) I tak powstał ten właśnie wisior ... wykonany ze srebra i niezwykłego agatu. 




Jednym przypomina oko smoka ... innym promienie słońca :-) A Wam z czym się kojarzy?

Udanego tygodnia :-)