Bardzo dawno mnie tutaj nie było ... ale powolutku wracam :-) Projekt, niestety, jeszcze nie skończony ... ale na szczęście widać przysłowiowe światełko w tunelu, zbliżamy się do końca. W ostatnim czasie, potrzebowałam odmiany i odskoczni od pracy inżynierskiej ... i w ramach relaksu, małymi kroczkami i na raty, powstały kolczyki. Taka mała zapowiedź (może też zaproszenie) wiosny ... chyba wszyscy tęsknimy za słońcem i zielenią. Kolczyki są dość długie z łezkami szafirów oraz mnóstwem maleńkich oponek zielonego onyksu ... takie wiosenne :-) Wykonane ze srebra, oksydowane i polerowane.
Zdjęcia są wynikiem moich dzisiejszych zmagań z namiotem bezcieniowym :-) Przyznam się, że w pewnym momencie straciłam nadzieję, że cokolwiek z tego będzie ... ale metodą prób i błędów powoli zaczynamy współpracować. Do ideału jeszcze daleko ... ale miejmy nadzieję, że z biegiem czasu będzie coraz lepiej :-)
Kochani, bardzo dziękuję Wam, że do mnie zaglądaliście, nawet gdy nic się tu u mnie nie działo!
Dziękuję za wszystkie słowa troski o mnie ... jesteście Kochane :-)
Miłego tygodnia!!!